o mnie o mnie o mnie

2 lutego 2012

gdybym zapomniała co robiłam 2 lutego o 23.30

Siedzę i przepisuję, uzupełniam w iście praktyczno-prawie-szczytnym celu. A najlepsze z tego wszystkiego jest to, że pojęcia nie mam co przepisuję. Znaczki, cyferki, symbole. I tak sobie pisząc trafiłam w końcu na fragment, który przykuł moją uwagę i przeczytałam go ze zrozumieniem. Prawie. Okazuje się, że mechanika tego i owego, może mieć w sobie trochę z poezji:

Wykres funkcji ε(t) podano na rys. 18.43c. Funkcja σ(ε), zobrazowana na rys. 18.43d, jest podobna do wykresu σ(ε) dla ciała idealnie plastycznego. Dlatego w początkowych badaniach prowadzonych w latach dwudziestych naszego wieku pełzanie utożsamiano z płynięciem plastycznym. Zasadnicza różnica między tymi procesami polega na tym, że prędkość odkształcenia podczas pełzania jest zmienna w czasie, a podczas płynięcia plastycznego jest stała.


Płynę zatem plastycznie.
Czyli pełzam.
Godzina za godziną.
W rytm tych samych 8 kawałków.
I czekam na głupawkę zmęczeniową.

























...

Już 1.45.
Z jutra zrobiło się dzisiaj.

Dobranoc Państwu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz