o mnie o mnie o mnie

1 lutego 2012

psimróz

Do końca tego tygodnia będzie idealna pogoda na dłuższe, terenowe spacery z psem. Zresztą już jest. Sama sprawdziłam. Owszem, mamy ostry mróz, ale za to wciąż bardzo mocno świeci słońce. Zabrałam aparat i nawet mi żadne końcówki nie poodmarzały, kiedy próbowałam ująć psa północy w locie. Jedyny nadający się do publikacji "efekt", znajdziecie tutaj.

Teraz siedzę sobie przy gorącej herbacie z miodem i cytryną, nic nie muszę (dobrodziejstwo niepracowania) i czytam. Trafiłam na świetny artykuł Anety Awtoniuk. Prosto i łopatologicznie wyjaśniała dlaczego kubraczek dla psa to wcale nie obciach (tylko musi być odpowiedni),  i zwróciła uwagę na coś, co mnie zwykle zimą doprowadza do szału, czyli zmuszanie psiaka do chodzenia przy nodze na krótkiej smyczy, kiedy na termometrze jest minus 15.

"Zimowy mroźny spacer z psem lepiej odbywać bez smyczy, jeśli tylko jest to możliwe. Pies może wtedy rozgrzać się biegając we własnym tempie. (...) Jeśli masz starszego psa pamiętaj, że marznie on bardziej niż młodziak, więc nawet jeśli całe swoje życie mieszkał na dworze, przenieś go do wnętrza na czas mrozów i pilnuj, aby nie wchodził do wody zimą." 

7 komentarzy:

  1. Jakby to powiedzieć - Dżingiel od dupy strony prezentuje się wybornie :-D ...i mówię to absolutnie z miłością do niego, co by nie było :-)))
    ...gdy mróz trzaska my psiurowi smarujemy opuszki zwykłą maścią z witaminą A (bo to delikatna bestyja), ale Husky to raczej zaprawiony w te boje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. husky zaprawiony, ale też nie do końca, chociaż fakt - wytrzymuje przy -15 dłużej, niż jego przemarznięci właściciele. ale widziały gały, co brały :) p.s. Jingiel (chyba) dziękuje za komplement ;)

      Usuń
  2. też chcę mieć dobrodziejstwo niepracowania? Co trzeba zrobić? Własna działalność? :)))

    To JINGIEL to Wasz psiak? Śledzę tego bloga od jakiegoś czasu i zawsze się zastanawiałam czemu nie można dodawać komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wasz" w sensie? :) i po cóż komentarze Jingiel i tak nie umie czytać ;)a jeśli chodzi o dobrodziejstwo niepracowania, to tylko czasami jest dobrodziejstwem. dlatego niebawem szykują się zmiany.

      Usuń
    2. jakie "niepracowanie" ??? Na Boga ! To się nazywa podzielność uwagi !!! :-))) ...a potem harówka do nocy ;-)...wierz mi, własna działalność to podwójna praca...

      Usuń
  3. Wasz w sensie - że to Twój blog ( chyba dobrze zrozumiałam) :)

    OdpowiedzUsuń