aaaa! piękne! Podobają mi się obie- chociaż mówi się, że rozpuszczone włosy na wesele nie praktyczne - plączą się, głowa się poci w tańcu i zaraz z pięknej fryzury zostają nici. Ja na szczęście nie lubię wesel i chcę mieć tylko ślub + skromne przyjęcie, więc którąś z opcji wybrałabym na pewno ;-)
oszalałaś żeś??? w rączęta mi wpadły te zdjęcia, więc sobie powklejałam, a co. niech mam. i niech sobie myślę, że wiem czego chcę (a pisząc to w głowie usłyszała cichy chichot...)
aaaa! piękne!
OdpowiedzUsuńPodobają mi się obie- chociaż mówi się, że rozpuszczone włosy na wesele nie praktyczne - plączą się, głowa się poci w tańcu i zaraz z pięknej fryzury zostają nici.
Ja na szczęście nie lubię wesel i chcę mieć tylko ślub + skromne przyjęcie, więc którąś z opcji wybrałabym na pewno ;-)
O Jezu ! O Jezu ! To ty już na etapie wybierania fryzury jesteś ??? ...się muszę wziąć za siebie, bom w miejscu nadal... :-D
OdpowiedzUsuńoszalałaś żeś??? w rączęta mi wpadły te zdjęcia, więc sobie powklejałam, a co. niech mam. i niech sobie myślę, że wiem czego chcę (a pisząc to w głowie usłyszała cichy chichot...)
OdpowiedzUsuńO la Boga - ulżyło mi (uf)! :-) Cudna z Ciebie siostra :-* !!!
OdpowiedzUsuń