Mój Pan: Może i jestem, ale to jest technicznie niemożliwe.
Pani z hybyo: Yyy...ale jak to niemożliwe? Wystarczy tylko przełączyć to i tamto, aktywować siamto i będzie działać.
Mój Pan: Rozumiem, ale niech mi pani wierzy - to jest technicznie niemożliwe.
Pani z hybyo (nie daje za wygraną): Jak już mówiłam kończy się panu darmowy dostęp przez internet, więc za niewielką opłatą...blablabla...
Mój Pan: To jest technicznie niemożliwe, bo ja nie mam telewizora.
(cisza)
Pani z hybyo (zaskoczona): Nie ma pan telewizora?
Mój Pan: Nie mam i nie zamierzam mieć, więc raczej nici z przełączania.
Pani z hybyo (lekko zmieszana): Aha...no tak. To do widzenia.
Mój Pan streszczając mi tę rozmowę, dodał:
"I tak sobie wtedy pomyślałem - cholera, szkoda, że jednak nie mamy tego telewizora.
Tylko na teraz, przez chwilę. Bo wiesz - Londyn się zaraz zaczyna".
cholera.
ma rację.
![]() |
| corbis.com |

Hmmm... przyjdzie wam wypożyczyć jakiś od znajomych, którzym jaką po 2 ;)
OdpowiedzUsuńprzypomniałaś mi stare, dziecięce czasy, kiedy też miałam 2 - jeden z wtyczką zabieraną przez Rodzicieli, kiedy uznawali, że już dość atrakcji obrazkowych ;)
UsuńU nas jest. Ale coraz mniej używany. Tylko kuchnia.tv jeszcze nęci:)
OdpowiedzUsuńkuchnia.tv zawsze nęci :)
UsuńMy też nie mamy. Od lat.
OdpowiedzUsuńI żal tylko, gdy grają nasi siatkarze.
Twój żal nie jest mi obcy :)
UsuńJeżdżę "na telewizję" do rodziców :)
Usuńszczęściara! zanim ja bym dojechała, to by już zdążyli 3 mecze rozegrać ;)
UsuńJa na moim-niemoim mieszkaniu mam telewizor, ale nadal nie podpięty.
OdpowiedzUsuńUroczyste podpięcie lada moment. Normalnie zapalę na tę okoliczność znicz olimpijski.
grzejąc się przy zniczu, pomyśl ciepło o nieposiadających i niepodpiętych ;)
UsuńCzasem niektóre filmy ogląda się lepiej na dużym ekranie, no i PANOWIE SIATKARZE...bezcenne...a co najbardzij mnie denerwuje-idziemy na kolację do znajomych, a tam z boku podczas całej kolacji gra telewizor, idziemy do teściów-obiad je się przed telewizorem-masakra...
OdpowiedzUsuń