Ostatnio wciąż maluję paznokcie na czerwono, malinowo lub pomarańczowo, piję kawę, zakładam kolorowe ciuchy, przemykam się do JESZCZE mojego miejsca pracy i chłonę myśl o zbliżającej się Niewiadomej.
Moja Niewiadoma ma jasne, jesienne kolory i świeży, soczysty powiew nowości. Niewiadoma powoduje na przemian - szeroki uśmiech, chwilowy skurcz żołądka i nagły skok emocji.
Niewiadoma szepcze: "to był dobry krok".
Fajnie znowu mieć przed sobą wszystko.
Lęku na razie nie czuję, a podobno powinnam, bo moja Niewiadoma to Przyszłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz