Chce się Nam powiększyć rodzinę. Może być tylko tymczasowo. Chociaż całkiem możliwe, że z tymczasu wyjdzie forever. Nawet bym się nie zdziwiła, bo chętny na ten tymczas jest prześliczny. Tylko co ja zrobię, jak mnie nie będzie.
Co mieszkanie zrobi samo jedno, bezbronne, z dwójką małych szaleńców. Tego się boję. I jeszcze, że nie będzie kasy na kulki z rybą, wołowiną i innymi dodatkami, albo na bliskie spotkanie z załogą W.
Mój On, boi się tylko naszych rodzicieli.
I ma rację.
Głowy nam urwą, jak zobaczą, że się tak rozmnażamy bez opamiętania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz