o mnie o mnie o mnie

3 lutego 2012

31 nowych rzeczy do 31 urodzin - gotowanie z Jamiem

Coś. Z książki Jamiego Olivera. Czas przygotowanie (łącznie z robieniem zdjęć) wyniósł tylko 30 minut. Cena, też całkiem niezła, bo ok. 10zł (na dwie osoby). Smak - inny. Ciekawy. Kwaskowo-orzeźwiający. Nie pomyślałabym nigdy, że zestawienie cytryny, śmietany, mięty i boczku może dać taką mieszankę dla podniebienia. On po konsumpcji powiedział tylko jedno (i to po trzykroć): "Pyyyszne".

A ja mam ochotę na więcej. Cała książka czeka.





























Głównym założeniem tej książki jest podawanie przepisów dalej, więc voila:

składniki (ok.4 porcji):
10 plasterków wędzone boczku lub pancetty
mały pęczek świeżej mięty
150g sera parmezan (ja przetestowałam goudę - też się nadaje)
sól i czarny pieprz
400g suszonego makaronu muszelki (u mnie wygrała ulubiona Barilla Casarecce)
oliwa
kawałek masła
300g mrożonego zielonego groszku (ja miałam zapuszkowany)
2 czubate łyżeczki deserowe kwaśnej śmietany
1 cytryna

przygotowanie:
opis na zdjęciu

5 komentarzy:

  1. rzeczywiście dość zaskakujące połączenie smaków. Ale skoro godne polecenia, to pewnie wypróbuję :-)
    Zapisuję. Przepis. I książkę do mojej listy zakupów książkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...zapisałam już w swoim notatniku - dziękować ! ;-) Wkrótce moje sprytne rączęta spreparują małe co nieco :-))) ...choć jedno mi się kompletnie nie zgadza - w życiu nie udałoby mi się zgromadzić tych składników za 10 zeta ! Gdzie ja mieszkam ?!!! Tu pęczek mięty to ok. 5 złotych - a co z resztą ? ;-/ No ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, bo miętę to sobie trzeba hodować w kubełku naokiennym ;) te 10zł to jest tak bardzo około, bo obliczałam na zasadzie - pół opakowania makaronu poszło, 2 plasterki sera, 2 łodyżki mięty, 3/4 puszki groszki...(a z tym co zostało pokombinuję obiadowo jutro :))jasne, że jak dodasz do siebie cenę produktu kupionego w całości, to spokojnie się skończy na 20zł :)

      Usuń
    2. no to wszystko jasne ;-) jak tylko będę mieć swój prawdziwy parapet (nomen omen - obecnie brak!) zaraz wyhoduję miętówkę :-)) chwilowo muszę się jeszcze posiłkować sklepowym zielskiem... ale przepis na pewno wypróbuję ! dzięki !

      Usuń
  3. Jesteś lepsza, niż Jamie :D

    OdpowiedzUsuń