o mnie o mnie o mnie

15 lutego 2012

historia samoświadomości

ostatnio, dzięki rozmowie z M., zdałam sobie sprawę, że udało mi się spełnić jedno z moich największych marzeń. poniekąd prestiżowe (tak to chyba nazwałaś, M., prawda?). dotyczyło pracy oraz rozwoju osobistego.
i ja to spełnienie przegapiłam. tak po prostu. goniąc kolejnego króliczka. 
króliczek był większy, bardziej napuszony, taki och, ach. 


a marzyłam o marzeniu długo. przy okazji. po przecinku. i tak właśnie przy okazji, po przecinku, udało się je zrealizować. nie bez poświęceń i ciężkiej pracy. nie bez wkładu własnego i gigantycznej chęci nauki. nie. ale po przecinku, bo w przegapieniu własnym.

jak ja mogłam? sama sobie takie coś? wykluć ciągły niedosyt niezdrowy dla głowy...

dlatego wyznaczyłam sobie cel. taki na najbliższy czas.
cel brzmi: nauczyć się cieszyć z tego, co mam i co udało mi się już zrealizować. nawet spisać sobie to wszystko. ku pamięci. ku samozachwytowi własnemu. a niech tam! bo życie jest za krótkie na niedocenianie. nie da się wciąż gonić króliczka, przegapiając przy okazji teraźniejszość.




no dobra. może się jednak da. 
tylko po co?

7 komentarzy:

  1. własna działalność?
    Dla mnie to właśnie taki króliczek, za którym biegam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. doceniać chojnie wszystko i jeszcze więcej! nie powtórzy się, nie będzie replaya... dużo odwagi w odpuszczaniu niektórych króliczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Otworzyłaś szeroko oczy, zuch dziewczyna:)

    'Potęga teraźniejszości' - E. Tolle ( jak na razie mój guru, polecam)

    OdpowiedzUsuń
  4. Thích Nhất Hạnh - "Cud uważności" - klasyk. Podzielam Twój nowy cel - bardzo, bardzo ! - sama staram się go realizować. Zajmuję się tym zagadnieniem od dłuższego czasu... i nie wiem, czy coś robię nie tak, czy to po prostu trudna rzecz, ale jakoś łatwo mi o tym wszystkim zapominać ;-) ...ale staram się - i to jest ważne !!! Powodzenia !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mnie to nęci i korci! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się pod tym postem w 100%. Ja mam tak samo. Zgubiłam marzenia w pogoni za sukcesem. Teraz zostałam praktycznie z niczym wysiudana ze wspaniałej pracy w zaj..i..ej firmie. Cóż... Teraz nauczona już 3 przygodami postanowilam zawalczyć o swoje. I nie poddam się. Tobie życze wszystkiego dobrego w realizacji planów i marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post i trafna uwaga! Trzeba zacząć doceniać, to co już udało się osiągnąć :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń