Nie wierzę w horoskopy. Nie wierzę w czary-mary. Nie wierzę w wyznania wróżki. Jednak kiedy trafiłam na coś z pogranicza, co (o dziwo!) ma całkiem realne odniesienie do rzeczywistości - zainteresowałam się. Może w kimś z Was, idea tzw."lat osobistych/numerologicznych", też wzbudzi zainteresowanie. Informacje na temat całości, znajdziecie bez problemu w sieci, ale na stronie "Zwierciadła" są one, moim zdaniem, podane najsensowniej.
Jak obliczyć, w którym "roku numerologicznym" się jest, dowiecie się na końcu artykułu. Na razie w "Zwierciadle" opisano rok 1 i 2, kolejny pojawi się w marcu. A ja czekam na moją "czwórkę".
czekam zatem na swoją 3 :)
OdpowiedzUsuńhmm...że niby własnie sobie sieję na przyszłość, bo jestem w swoim pierwszym roku? Zatem, tyle co chcę i wiem na chwilę obecną, to robić dobrze, to co robię obecnie.
OdpowiedzUsuńOt, zostawiam tu swoje wyznanie:)
Świetny artykuł! Mimo, że nie do końca wierzę w takie rzeczy, wyjątkowo mnie zainteresował.
OdpowiedzUsuń