o mnie o mnie o mnie

22 lutego 2012

moje kolejne odkrycie muzyczne

mindy gledhill. tak się nazywa to odkrycie, o cudownym głosie.
wczoraj utonęłam. zasłuchałam się, zapatrzona w słońce.
zamarzyłam o lecie, ciepłym wietrze, o mnie na na rowerze w parku,
albo na ulicach jakiegoś wielkiego miasta.

wizja była prawie namacalna.
było mi tak dobrze, że przez godzinę nie wychodziłam z łóżka,
słuchając, uśmiechając się i marząc.
zresztą, trudno się nie uśmiechać, kiedy się tego słucha:


mindy jest piękna i jest moją rówieśniczką. 
kiedy w zeszłym roku obchodziła 30 urodziny, napisała na swoim blogu:

"30 is young.
30 is lucky.
30 is successful.
30 is strong.
30 is healthy.
30 is wealthy.
30 is bliss."

trzymam ją za słowo.

poza tym mindy ma męża (którego poznała, kiedy był jej nauczycielem ;)),
dwójkę dzieci, a niedawno została mamą trzeci raz.

jako nastolatka, przez kilka lat mieszkała w madrycie.
dzięki temu, świetnie mówi, oraz śpiewa, po angielsku i hiszpańsku:



na jej facebooku, w opisie można przeczytać:
"indie singer songwriter that will leave you floating like a scoop of vanilla cream in a strawberry soda".
i to prawda.

stronę internetową mindy znajdziecie tu: http://www.mindygledhill.com
a jej bloga tu: http://mindygledhill.blogspot.com

4 komentarze:

  1. No i piękne zdjęcia na tych teledyskach. Zauroczyły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ją. Odkąd dowiedziałam się o niej z bloga Nie Nie słucham jej zawsze, kiedy mam kiepski nastrój. Pierwsza piosenka wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...młoda, szczęśliwa, spełniona, silna, zdrowa, zamożna, błoga, uzdolniona, piękna, 3-ka dzieci... nienawidzę jej !!! ;-))))

    OdpowiedzUsuń