o mnie o mnie o mnie

4 marca 2012

inspiracyjnie (i z trzema peesami)

i znowu utonęłam w otchłani blogosfery. ktoś mnie musi odłączyć od bloggera, bo jak tak dalej pójdzie spędzę tam pół mojego cudnego, i wciąż młodego życia. ale co tu robić, kiedy za oknem fe i fuj, w lodówce ciasto czekoladowe (Magda, niebawem dam znać, czy wyszło :)), a ja sama jak palec. 

z tymi, którzy nie mają tyle czasu na tonięcie w blogosferze, chętnie się podzielę odkryciami.
jedziemy!

1. pragnę, wielbię i wiem, że kiedyś będę miała taki widok "za oknem":

LightBoys

to oczywiście widok udawany, w postaci zdjęcia na podświetlanym panelu. wszystko przy użyciu diod  LED 

LightBoys






















podoba mi się jeszcze rozwiązanie sufitowe. po co komu lampa, jeśli można mieć coś takiego (płacąc jak za złoto ;)):

LightBoys






































więcej u LightBoys'ów, tutaj: http://www.lightboys.de/.

2. jest też (chyba trochę tańsza) alternatywa, czyli zasłony z panoramami 3D:

























































autor to Erick Larenbeek. Więcej Jego prac (nie tylko zasłonowych) znajdziecie na stronie:


i tu mała dygresja. podobne projekty, tyle, że na ubraniach stworzyli MARIOS, przy użyciu zdjęć(fantastycznych!) Kuby Dąbrowskiego. a wygląda to mniej więcej tak:

MARIOS

































MARIOS
MARIOS

























Vintage Hunters




















3. pozazdrościłam trochę posiadaczom iPhone'a. też chcę robić instagramy. a do tego potrzebuję albo iPhona albo umiejętności obsługi photoshopa. oczywiście wybrałam to drugie, dlatego liftinguję swoją listę "31" i jazdę na biegówkach (na którą raczej już w tym roku nie mam szans) zamieniam na naukę photoshopa. może się przy okazji naumiem robić zdjęciowe kolaże, bo w tej dziedzinie też kuleję.

to tyle.
czas na peesy.


pees pierwszy
zmieniła mi się chcica sprzed roku. było TAK, a teraz:

CHCE MIEĆ GRZYWKĘ

pees drugi
dzisiaj mija rok, od kiedy zaczęłam się pastwić nad oglądanymi filmami. a jeszcze wczoraj po głowie chodziła mi myśl "eee...zamknę chyba tego bloga, już mi się nie chce". 
blog do zamknięcia znajdziecie TU.

pees trzeci
do tej pory wydawało mi się, że imię Magda nie jest popularne, ale odkąd zaczęłam tutaj pisać, poznałam już dwie (w tym jedną osobiście - ach :)). jest Was tu jeszcze więcej?

7 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie mnie urzekło... Chociaż to rozwiązanie w postaci zasłony też ciekawe. Nie miałam pojęcia o takich pomysłach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widoki piękne :) a propos... polecam film Sasnalów 'Z daleka widok jest piękny' ;) hmm jak ciasto? ;) a Kuba Dąbrowski - lubię ten obiektyw. Mariosi byli jakiś czas temu we wro - nie dotarłam ;] Ostatnio chodzi mi po głowie hasło: szczęśliwi, którzy mają czas na blogowanie i rss ;) blogiej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam ostatnio o tym filmie w WO. ciasto - BOOOOOSKIE! ale więcej, niż jednego kawałka w pierwszym rzucie, nie dałam rady zjeść, reszta czeka w lodówce na dzielenie i zachwyty znajomych :) Kubę D.też od dawna lubię oglądać, a co do "szczęśliwi, którzy mają czas na blogowanie", ja dokładnie dzisiaj rano miałam w głowie myśl "szczęśliwi, którzy NIE MAJĄ czasu na blogowanie, bo są zapracowani", czyli znowu punkt widzenia zależy od punktu klapnięcia.

      Usuń
    2. hura! ciasto bingo ;) heh ale rozumiem dozowanie jego czekoladowości ;) szczęśliwego poniedziałkowego! ;)

      Usuń
  3. Ubrania Marios są świetne! Co do imion - nie jestem Magdą ;) Pozdrawiam, Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm..ta a'la księżycowa sukienko-tunika..czy co to jest?..Bardzo w moim stylu i obecnym nastroju:)

    OdpowiedzUsuń
  5. marzę o takim widoku. Ocean widzieć z okna to musi być COŚ!

    OdpowiedzUsuń