Autorka ma na imię Hong Yi, pochodzi z Malezji i namalowała ten obraz bez użycia farb.Wszystko zaczęło się dwa lata temu, gdy chciała naszkicować portret Justina Biebera (!!!). Niestety nie miała przy sobie ani ołówka ani farb. Miała za to pełną lodówkę, z której wyjęła pastę chili. I to ona stała się Jej nowym farbo-pędzlem.
Do namalowania obrazu po lewej, zainspirowała Hong, pewna tajwańska piosenka.Jak sama mówi: "jej pierwszy wers opowiadał o kawie i chciałam to jakoś wykorzystać". Właśnie dlatego, tym razem, pędzlem i farbą stała się "mała czarna". Hong malowała plamami, którezostawiają po sobie filiżanki z kawą. I z tych plam po 12 godzinach powstała twarz autora piosenki - inspiracji, tajwańskiego piosenkarza - Jaya Chou.
Do namalowania obrazu po lewej, zainspirowała Hong, pewna tajwańska piosenka.Jak sama mówi: "jej pierwszy wers opowiadał o kawie i chciałam to jakoś wykorzystać". Właśnie dlatego, tym razem, pędzlem i farbą stała się "mała czarna". Hong malowała plamami, którezostawiają po sobie filiżanki z kawą. I z tych plam po 12 godzinach powstała twarz autora piosenki - inspiracji, tajwańskiego piosenkarza - Jaya Chou.
Proces powstawania "kawowego obrazu" można obejrzeć tutaj. W tle słychać, wspomnianą, piosenkę - inspirację.
ps. Hong Yi maluje nie tylko kawą. Na swoim koncie ma też obraz namalowany piłką do kosza.
Jej portfolio znajduje się na stronie: http://hongyi.carbonmade.com/


Przypomniał mi się Vik Muniz i jego Śmietnisko.
OdpowiedzUsuńArcyciekawe! Super, że o tym piszesz ;)
OdpowiedzUsuń