Po tygodniu nieobecności w domu wraca Ona i w łazience zastaje to:
Ona: Chciałeś mi coś dać do zrozumienia?
On (zaskoczony): No...samotny byłem po prostu.
Ona: Tyle, że tu jest napisane "przyjemne strony życia samemu"
On: Właśnie. Szukałem i nie znalazłem. Dobrze że już jesteś.
omnomnomnom
(czytaj: Ona lowe Jego werymacz forewer)
ps. inne ichrozmowy - tu tam i siam

haahahha Jakbym mojego Pawła słyszała :DDD
OdpowiedzUsuńPięknie i sprytnie skwitowane :)
OdpowiedzUsuń:))
OdpowiedzUsuń♥ (nie mogę inaczej tego skomentować :P)
OdpowiedzUsuńTo się ubawiłam :) :) :) !!!
OdpowiedzUsuń:)))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńhyhy! :-)
OdpowiedzUsuńMa i docenia. I to najważniejsze :-)
ależ,ależ miło ! ! :-)
OdpowiedzUsuń