Gdyby ktoś chciał się na własne oczy (i uszy) przekonać co mi wychodzi lepiej - pisanie, czy nawijanie, niech wpada jutro na Paprocany! Więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.sosdogtrekking.pl/ i tutaj: https://www.facebook.com/events/449108081789903/
Start z samego rana, pogoda zamówiona, chętni na dreptanie wciąż się mogą zgłaszać.
Zdaję sobie sprawę, że to opcja dla tych, którzy mają blisko, więc dla wszystkich (blisko i daleko) szykuję małą niespodziankę.
Nie, to nie będzie konkurs. I nie, to nie będzie nic związanego z psami, dogtrekkingiem czy Tychami. To będzie coś lepszego.
"Coś" pojawi się na blogu dzisiaj w okolicach północy. Się zadzieje, ojjj się zadzieje...

Może być wcześniej niż o północy :-)))
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością... :)
OdpowiedzUsuńChcesz powiedziec, ze mam dotrwac do polnocy? Marnesz szanse ;)
OdpowiedzUsuńbuuu... czemu dziś! Akurat jak jadę na męskie granie ;/
OdpowiedzUsuńco się odwlecze...ale żałuj - było świetnie! i na pewno będzie ciąg dalszy :)
Usuńteż chciałam to zobaczyć, ale męskie granie wygrało
OdpowiedzUsuń