o mnie o mnie o mnie

30 sierpnia 2012

(SLOW)

może miałam wygórowane oczekiwania
może to tylko słabszy numer
może chciałam za bardzo i za mocno
a może to jest po prostu gazeta.

po prostu.
bez wykrzyknika.

czegoś mi zabrakło.






























PS byłam oazą spokoju, tym całym kwiatem lotosu na tafli jeziora i wagonem pełnym tybetańskich mnichów. byłam. jeden dzień. nawet (SLOW) nie pomógł. ja chcę z powrotem na wieś! miasto mnie mierzi, denerwuje, napina struny biednych skołatanych nerwów i mi potem wszystko pęka i się wylewa na tych, co najbliżej. fuj!

10 komentarzy:

  1. oj, wieś ci pisana:)
    kuję nowe znaczenie dla słowa - wieśniaczka i będzie pozytywne
    spróbuj odnaleźć wieś w sobie...i już się zamykam, żeby nie mentorzyc za bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Slow to gazeta? Można ją dostać w normalnej sprzedaży, w kioskach? Ostatnio polski rynek prasowy nie trafia w moje gusta. Całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostać można nie wszędzie, nie zawsze i od czasu do czasu. coś mi mówi, że tak właśnie będę ją czytać - "od czasu do czasu".

      Usuń
  3. Już kilka razy trzymałam ją w rękach w Empiku, ale coś odstraszało mnie od kupna...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprobuj odnalezc wies w sobie..
    Chyba samo sedno, tylko dlaczego w miescie tak trudno to zrobic?
    Doskonale rozumiem i wspieram w odnajdywaniu tego spokoju i radosci z prostego zycia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oho , współczuję , ja też chcę na wieś ...
    I wiem ,że już nie da rady wrócić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli byłaś "kwiatem lotosu...", tudzież "wagonem pełnym tybetańskich mnichów"(cudne porównanie), to nadal jesteś - odnajdź to - może w jakimś parku, może w rozmowie z drugą osobą... to wciąż jest, tylko plener się zmienił - no może "aż":) Powodzenia.
    A gazetę jak HappyHolic - przeglądałam i nie zakupiłam-hmm...

    OdpowiedzUsuń
  7. A dopisek "Magazyn ludzi świadomych" mnie powalił!
    Chociaż tytuł sprawił, że wzięłam do ręki.

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm również nabyłam a w domu Daniel zapytał, dlaczego. Odpowiedziałam, że przecież Ty go też masz ;) A On na to, że przecież go skrytykowałaś, więc nie warto było kupować ;) No i niezbyt warto pffff ;)

    OdpowiedzUsuń