o mnie o mnie o mnie

14 stycznia 2013

"być minimalistą" - z listów do redakcji

Jestem minimalistą. Tak chyba od roku. Nie żebym tego chciał. Jakoś samo wyszło.


Na początku było ciężko, bo, sama rozumiesz Redakcjo Droga - pociągu do dóbr się pozbywać, to łatwe nie jest. Te książki na półkach, na widok których się otwierałem, te kawy na mieście, co mnie nimi czasem oblewano. Tak. Pięknie kiedyś było, więc i ciężko z tym minimalizmem na starcie. W dodatku wymuszonym. Ale - dałem radę. Teraz jak mi się coś trafia - przechodzę obojętnie. Nie ściskam się w sobie, nie szeleszczę, jestem niewzruszony. 

A piszę Redakcjo Droga, ponieważ chciałem ostrzec tych, co im się też zachciewa wymuszonego minimalizmu spróbować. 
Bo ja od tego minimalizmu, to się ostatnio ciągle czuję taki strasznie pusty w środku...

z pozdrowieniami
Po Rtfel


________
pomóż Po i podając dalej: KLIK

12 komentarzy:

  1. Życzę Panu, panie Port Fel, by ten rok był dla Pana obfitszy, by się Pan nie domykał!

    OdpowiedzUsuń
  2. i po co to się tak męczyć...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz znam już dwóch Po. Pierwszy jest grubą pandą i zna kung fu, ale obaj zmagają się z nieznośną ciężkością bytu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko ten drugi wciąż za lekki - mógłby w końcu trochę przytyć ;)

      Usuń
  4. W tej kwestii wolałabym nie być minimalistką, choć wiem, że chcieć nie zawsze znaczy móc, czy jakoś tak :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam minimalizmu w domu, za to w życiu nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Minimalizm wymuszony, póżniej, w chwilach prosperity, staje się niewymuszonym.
    Obaczysz, przekonasz się
    czego życzę!

    OdpowiedzUsuń