"Była bardzo zdolna w wielu dziedzinach. Wie Pani, że uprawiała siatkówkę i była w reprezentacji?"
WOJTEK KUKUCZKA o tacie JERZYM KUKUCZCE
"Nie podoba mi się takich schemat, że ojciec, któremu rodzi się dziecko, musi się poświęcić, zrezygnować z siebie. Jak ja będę miał dzieci, też będę chciał realizować swoje pasje, a nie całkowicie poświęcić się rodzinie. Na pewno w żaden sposób nie mam do ojca żalu. Szedł swoją ścieżką i ta ścieżka była bardzo piękna."
GRAŻYNA JAWORSKA-CHROBAK o mężu EUGENIUSZU CHROBAKU
"Wiedziałam, że pięć dni po wyjeździe zacznie się wspinać, a ja już od tej chwili zaczynam się denerwować. (...)Mało tego - wymyśliłam sobie na własny użytek teorię, że jak się będę denerwowała, to zapobiegnę wypadkowi, bo wypadki zawsze zaskakują. Czułam taki wewnętrzny obowiązek denerwowania się".
KONSTANTY MIODOWICZ o siostrze DOBROSŁAWIE MIODOWICZ-WOLF
"Zaczynała w warunkach, które teraz budzą wesoły rechot. Raki były wykuwane przez kowala, którego kontraktował Klub Wysokogórski. Przytwierdzano je do buta taśmami - knotem do lamp naftowych"
ANNA MILEWSKA o mężu ANDRZEJU ZAWADZIE
"Lubił zimę. Miał dobre krążenie i zawsze ciepłe ręce. Nie odmrażał się."
STEFAN HEINRICH o bracie ANDRZEJU HEINRICHU
"Z Himalajów przywiózł (...) psa, którego nazwał "Balu", co w języku Szerpów oznacza "niedźwiedź". Balu przyszedł z Szerpami do bazy pod Everestem. Zaprzyjaźnili się z Andrzejem, a Andrzej zaadoptował go i przywiózł do Polski"
WANDA CZOK o mężu ANDRZEJU CZOKU
"Czasami zła byłam. Jak każda żona alpinisty nieraz sobie popłakałam, że szafka nie przybita, że coś tam nie jest zrobione. Andrzej mówił wtedy: Myszko, jesteś taka dzielna. A ja: no jestem dzielna, ale czemu sama mam to wszystko robić?!"
IRENA ZAŁUSKA o synu DARKU ZAŁUSKIM
"Zwykle jakoś szykowałam go do wyjazdu. I piekłam mu pierniki(...)Zawsze starałam się być dzielna i naturalna. Dopiero jak już pojechał, (...)chodziłam wkoło stołu i czasem głośno płakałam."
PAWEŁ PUSTELNIK o tacie PIOTRZE PUSTELNIKU
"Wiesz co jest dla mnie trudne do zaakceptowania? Śmierć w górach. (...) czasami kiedy słucham historii ojca o Himalajach, mam wrażenie jakby opowiadał o wojnie"
ELŻBIETA PAWLIKOWSKA o mężu MACIEJU PAWLIKOWSKIM
"(...)jak urodził się Wawrzek, Maciek był na Annapurnie. Urodziłam Wawrzka dwa tygodnie po jego wyjeździe (...)Nie robiono mi USG podczas ciąży, bo to nie były te czasy, ustaliliśmy tylko, że jak będzie dziewczynka nazwiemy ją Anna Purna (śmiech)."
_________________
coś dla zainteresowanych z Kato i okolic czyli Kinga i Artur Hajzer na wyciągnięcie ręki:


ci, którzy zostają mają swoje własne himalaje do pokonania...
OdpowiedzUsuńA jak plany z Orlą Percią?:-)
OdpowiedzUsuńJa w tym roku troszkę mniej ambitnie, ale chciałabym bardzo Rysy zdobyć :)
nadal aktualne. czekam na topniejące śniegi i sierpień w kalendarzu. A Rysy polecam i nocleg Pod Wagą po słowackiej stronie :)
UsuńUwielbiam takie spotkania, opowieści, pokazy slajdów. U nas w szkole organizowany jest co roku cykl pokazów pt" Portrety Ziemi". Co prawda dawno już nie byłam, liceum skończone, nie ma czasu jeździć, ale pokazy niesamowite.
OdpowiedzUsuńdałaś mi pomysł na prezent dla koleżanki, a się okazało, że Ona już ta książkę ma, ehhhh
OdpowiedzUsuń