Kiedy myślisz sobie, że już tylko miłość wzajemna i dobroć, elfy, krasnale i wata cukrowa, nagle wydarza się katastracja. Kuchenna. Przy której inne bledną. Wciąż się zastanawiam - naprawdę da się tak wygiąć, żeby już nieodwracalnie?
__________________
Umarła mi kawiarka.
Chlipię cicho w kącie.


Oj! Może pora na ekspres? ;>
OdpowiedzUsuńRanyboskie!!! - znam ten ból - solidaryzuję się po całości!!!! :)
OdpowiedzUsuńMe kondolencje ... :*
OdpowiedzUsuńsmutny ten kubek buuu
OdpowiedzUsuńzapraszam na kawkę zatem:)
OdpowiedzUsuńo matko......... taka tragedia w niedzielny poranek?! Współczuję :-*
OdpowiedzUsuńnie, kawiarki lepsze
OdpowiedzUsuńkawastracja