Zgodnie z ustaleniem, że chcę mieć tutaj miło, kiwam na was palcem i proszę o pomoc. Ty i ty i jeszcze ty! Tak, tak - ty. Pomóż mi szukać radości w codzienności.
Pomyślałam, że może pozwolicie się sobie przyjrzeć bliżej - gdzie mieszkacie, skąd jesteście, gdzie pracujecie, co was pasjonuje. Bez wylewania wnętrza do sieci, za to przy użyciu wstrząśniętej-niezmieszanej. Miałam wielką frajdę podróżując/nie podróżując z Pawłem i Iwoną (pamiętacie? KLIK). Z wyszukiwania informacji o miejscach, w których zlądowali, z oglądania zabawnych kadrów. Oni podobno mieli tę frajdę, nie mniejszą. Więc może zrobicie coś dla siebie i dla mnie jednocześnie?
Czasem wiem, kto mnie czyta, czasem nie mam zielonego pojęcia i jestem zaskoczona kolejnymi ujawniającymi się. Zawsze mile. Chyba najmilej czytelnikami płci brzydkiej. Nawet nie wiem dlaczego. Może - bo was mało. Pewnie będę zaskakiwana jeszcze nie raz. A póki co - chciałabym was poznać.
Zabierzcie wstrząśniętą-niezmieszaną do siebie na tydzień. Pokażcie okolicę, ulubioną knajpę, rower, sąsiada, miejscówkę. Widok za oknem, klawiaturę komputera, płyty, zegarek, klatkę schodową. Kawę, którą pijacie, park, miejsce swojej pracy od środka, przyjaciela, stopę dziecka, śniadanie. Pokażcie siebie, nie pokazując za wiele. Będzie mi milej. Będzie radośniej. I w życiu i na blogu.
Wyślę ją mailem, sztuk 6. W tej samej pomiętej, niebieskiej koszulce, bez czapki, szalika i rękawiczek. Miniaturowo. Wystarczy wydrukować, wyciąć i gotowe. Z każdej tygodniowej wizyty u kogoś z was, powstanie zbitka zdjęć - "JEDEN DZIEŃ Z WSTRZĄŚNIĘTĄ-NIEZMIESZANĄ".
Przez tydzień możecie stworzyć WYMARZONY DZIEŃ, KTÓRY MOGŁABYM SPĘDZIĆ, GDYBYM TRAFIŁA W WASZE REJONY.
Z wami lub bez was. W Polsce lub zagranicą. W domu lub na dworze. Może trafię do stolicy, może gdzieś na wieś, może na pokaz mody, a może do jakiejś redakcji, przedszkola lub na plan filmowy. Głośno marzę. Chcę poznać waszą codzienność. Dzięki niej podkolorujecie trochę moją.
POTRZEBUJESZ:
- maila
- dostępu do internetu
- dostępu do drukarki
- nożyczek/nożyka do tapet
- jakiegokolwiek aparatu
- dobrych chęci
Do wyboru: fotografia, film, wycinanka, komiks, szycie garderoby z filcu, co wam wpadnie do głowy.
Jeden dzień z wstrząśniętą-niezmieszaną. Macie ją przez tydzień na wyłączność.
Wystarczy do mnie napisać: wstrzasnieta@gmail.com.
Pisząc:
Jeden dzień z wstrząśniętą-niezmieszaną. Macie ją przez tydzień na wyłączność.
Wystarczy do mnie napisać: wstrzasnieta@gmail.com.
Pisząc:
- daj znać kim jesteś (jak masz na imię)
- czy masz bloga
- określ kiedy i gdzie chciał(a)byś wstrząśniętą zaprosić do siebie (miesiąc)
Resztę - dogadamy.
dziękuję.

:) Super pomysł...
OdpowiedzUsuńFajne, jestem ciekawa rezultatów :)
OdpowiedzUsuńja bym tak zrobiła, ale drukarka zepsuta, a nożyczki.. hm, GDZIEŚ na pewno są!
OdpowiedzUsuńale zapraszam Cię na wycieczkę po wuwua, nie papierową, nie internetową, tylko taką naprawdę! zobaczysz ulubione klatki schodowe :)
no weź folje! a ja już marzyłam o zdjęciach z jakimiś znanymi lub nieznanymi facjatami warszawskimi. klatki schodowe też są bardzo, bardzo. się zastanów jeszcze, bo ja prędzej w miniaturze do stolicy zjadę, niż w pełnym formacie :) zawsze się mogę wysłać pocztą.
Usuńświetny pomysł! :)
OdpowiedzUsuńKasia K
świetny pomysł. myślę, że chętnie Cię zabiorę w sezonie motocyklowym na wakacje ;-) w końcu o ile dobrze pamiętam chciałaś się przejechać motocyklem. może być choper? ;)
OdpowiedzUsuńCo za myśl. Genialna!!! :DDD
OdpowiedzUsuńJa się zapisuję, choć masz do mnie tak blisko, że mogłabyś w któryś weekend sama tu przybyć, na te obiecaną sesję hm? :-)
OdpowiedzUsuńo sesji wciąż pamiętam, ale, że wybywam z okolic na jakiś czas, to chętnie się dam obfotografować, póki co, w miniaturowej wersji - maila skrobnij. koniecznie!
Usuńooo! Wstrząśnięta... a miałabyś może ochotę pojechać z mną i moją Przyjaciółką na miesięczną wyprawę po Europie? w sierpniu. co Ty na to? :)
OdpowiedzUsuńjestem tu od kilku dni. no dobra, od kilkunastu. przeczytałam całego bloga (ot, takie zboczenie). mogę z Tobą zostać?! :)
całego bloga to nawet ja nie przeczytałam, więc chylę czoła ;) a w temacie podróży, hm, w Europie już byłam (zależy o której części mówisz) - daj znać via mail! PS i jasne, zostawaj u mnie, zastawaj - miejsca mam sporo :)
UsuńŚwietny pomysł :D
OdpowiedzUsuńWchodzę w to :D :D :D