To mantra, którą będę sobie powtarzać w momentach, z cyklu "życie mi się kończy" (dzięki M.! :))
A do tego mam dzisiaj dwie propozycje nie do odrzucenia dla wszystkich, zamieszkujących mój kawałek świata.
1. Ślizgawka w WPKiW. Nie byłam, ale słyszałam, że super. Czynna pod warunkiem, że jest mróz. Na dużym kręgu tanecznym. Więcej tutaj: http://www2.wpkiw.com.pl/serwis_informacyjny/aktualnosci/id:778.html
2. Coś czego nie przegapiam (raczej). A w tym roku będą takie filmy, że grzechem byłoby ich nie zobaczyć.
Wszystkie informacje (cennik, spis prelekcji, filmów, pokazów) znajdziecie na stronie internetowej KINOTEATRU RIALTO. Ilość karnetów i biletów ograniczona!
A to jedna z zapowiedzi, która sprawiła, że prawie natychmiast, rzuciłam się do telefonu, żeby rezerwować karnety:
p.s. do mantry w tytule, doklejam ciąg dalszy:
"WCIĄŻ MAM PRZED SOBĄ WSZYSTKO"




wszystko i jeszcze więcej! :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Kochana po 30 to się dopiero życie zaczyna :) (tak sobie tłumaczę :p)
OdpowiedzUsuń...pewnie, że się zaczyna - 30 lat na to czekałyśmy czyż nie ??? :-)))
OdpowiedzUsuńJaka szkoda, że Kielce daleko... ja tymczasem kompletnie nie wiem co
z nadchodzącym lada chwila weekendem zrobić ;-/ Jakiś leń nas potworny opanował chyba...
a co jest w Kielcach? ;)
UsuńKielce, Chorzów... wszędzie ! - tylko nie tu, bo tu nic się nie da wymyślić na weekend ;-)
Usuńuwierz mi, że tu gdzie teraz jestem nic a nic nie da się wymyślić na weekend.
Usuń