o mnie o mnie o mnie

12 marca 2012

ciasto, które się nie zmieściło

Problem ze zmieszczeniem się był tutaj, więc teraz nadrabiam. Historia ciasta jest prosta. Trzeba było coś zrobić z nadmiarem marchewki w domu, więc rzuciłam się do sieci, w poszukiwaniu przepisów. Połączyłam kilka i wyszło, co następuje:

















































Ciasto wyrosło piękne. W okrągłej foremce o średnicy 24cm. Ale (!) wyrosło go trochę ZA DUŻO, jak na nasze możliwości przerobowe, więc uszczęśliwiłam nim, nie moich, kolegów z pracy. Jeden z tych kolegów  (lat 50+) był tak zachwycony, że poprosił o przepis. Podczas krótkiej, acz treściwej korespondencji mailowej, zaskoczona propozycją, podesłałam co trzeba. I...ciasto marchewkowe, w wykonaniu mężczyzny lat 50+ też podobno wyszło cacy, więc ze spokojnym sumieniem, przepis podaję dalej:

SKŁADNIKI
- 4 jaja
- 200g cukru
- 250g mąki
- 300-350g startej, odciśniętej marchewki
- 150g masła (które trzeba stopić w osobnym rondelku)
- 2 łyżeczki cynamonu
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 płaskie łyżeczki sody

PRZYGOTOWANIE
Zetrzeć na tarce marchewkę, wycisnąć sok (sok oczywiście najlepiej wypić :)). W międzyczasie w osobnym rondelku, roztopić masło. Białka ubić na sztywno z cukrem. Potem dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, stopione masło i dokładnie wszystko wymieszać (zmiksować). Na końcu dodajemy marchewkę i też mieszamy.
Całość ląduje w piekarniku rozgrzanym do 180C, na około 45-50 minut

Przed podaniem, posypujemy cukrem pudrem.

A tak w ogóle, to wszystko wina Magdy. Przez Nią (wróć! DZIĘKI Niej) zaczęłam piec. A przecież ja tego nie znosiłam, nie umiałam, nie chciałam, nie nie nie. Magda! Się kłaniam dziękczynnie, bo mi to pieczenie, o dziwo, coraz lepiej wychodzi :)

7 komentarzy:

  1. piękne! to ja się kłaniam talentom i chęciom, i wynikom! pysznie :) i jeszcze akcja z przepisem 'podaj dalej' ;) keep on baking :) ok, dziś nie przestaję się uśmiechać -słodkiego poniedziałkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam nadmiaru marchewki, ale nadmiar ochoty na ciasto marchewkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki ładny design bloga, miło tu bardzo :)A marchewkowe chodzi za mną ostatnio bardzo i gdyby nie to, że chcę poeksperymentować wielkanocnie to na pewno już bym się brała za pieczenia :)

    --
    http://paulinakolondra.pl/blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie i pięknie! Przysiadam się z nadzieją na kawałek ciasta;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ciasto marchewkowe! :)
    I jeszcze z polewą czekoladową na górze! pyszności!
    Pozdrawiam i udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń