o mnie o mnie o mnie

21 listopada 2012

wywiadówka 3 razy dwa

"Zawsze jest tak, że jak trudne wydarzenia mają miejsce, trzeba po prostu stanąć na nogi i jakoś sobie poradzić. Albo przynajmniej próbować. I jak to zrobisz, zaczynasz siebie doceniać choćby za to, że spróbowałeś. Więc następnego dnia też próbujesz."

Pamiętam, jak wstrząsnęła mną informacja, że zginął Piotr Morawski. Zawsze to mną wstrząsa, chociaż wiem, że oni wszyscy tam idą, bo chcą. Najbardziej wstrząsający był chichot losu, żart taki, przecież to nawet nie było nic spektakularnego - ot, rozgrzewka, aklimatyzacja. Śmiertelna. A potem był drugi wstrząs, kiedy na światło dzienne wyszła wiadomość o żonie i dwójce małych dzieci i zaczęła się lawina komentarzy o braku odpowiedzialności za rodzinę. Pod tym wywiadem też już się czają. 

Ale nie o tym jest ta rozmowa. To opowieść o miłości podszytej strachem, trudnych, bo śmiertelnych rozmowach z dziećmi, stereotypach i  o tym, że wszystko jest po coś. Nawet brak pomocy, ręki, i chęci - z zewnątrz. To wywiad z kilkoma dnami. A przynajmniej jego fragmenty. 

Wdowa powinna tylko płakać?

/Łukasz Długowski, Wysokie Obcasy, 19 listopada 2012/

_____________________________________
I jeszcze przypomniała mi się rozmowa z "Polityki". Ją chyba warto przeczytać najpierw. Bo przy niej się człowiek uśmiecha. Ja uśmiechnęłam się pierwszy raz, czytając odpowiedź na pytanie:

- Jaki był Piotr?
- Koszmarny egoista. Jedyny, cudowny, niezwykły.

Jak narkotyk

/Barbara Pietkiewicz, Polityka, 17lipca 2011/

6 komentarzy:

  1. właśnie wczoraj skończyłam czytać "Od początku do końca".Pewnie jeszcze nie raz do tej książki wrócę.
    Kasia Kawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie już od roku czeka i "od początku.." i "góry na opak" - mam plan, żeby w styczniu się za nie zabrać. koniec z odkładaniem.

      Usuń
  2. ale w tym "koszmarny egoista" jest tyle ciepła wypowiedzianego między wierszami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyjątkowo silna kobieta:)
    Żadna inna chyba nie wytrzymałaby życia u boku Himalaisty z taką pasją..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry (bo nieoddzieńdobrowałam ostatnio, kiedy się witałaś, jako ta, co tu pierwszy raz :)). żony himalaistów, to w większości przypadków silne kobiety. tak mniemam z różnych lektur, wspomnień i wywiadów.

      Usuń
  4. Wiem za co lubię Twój blog - za to że zawsze znajduję w nim coś ciekawego i coś nowego. Dziękutki!

    OdpowiedzUsuń