o mnie o mnie o mnie

8 lutego 2013

Czasoumilacze

Ostatnio coraz częściej czuję zew natury. Powrót do rzeczy pierwotnych. A to nawet nie jest lato, kiedy mnie zwykle taka chcica dotyka. Winę zrzucam na sporo wolnego czasu i samotne spacery w terenie, któremu bliżej do wsi, niż wielkiego miasta. W sieci też podróżuję po dziewiczych miejscach. Oglądam żubry, zające, jelenie (klik), łypię na pandy (klik) i się rozpływam nad zdjęciami wilków. Bo pierwotność jest super.

"mówię ci - ja skończę w lesie, gdzieś w górach albo na wsi. mój leń wewnętrzny mi to mówi. a potem się podśmiechuje, bo wiadomo, że jak las, to i bez lenia - wyjść, porąbać, popielić, płot zreperować, psy wyprowadzić i narzekać na komary (no chyba, że to las w opcji góry, wtedy komarów nie ma - tam wyżej przynajmniej)"

źródło


A pisząc to wszystko, w głowie słyszę głos takiego jednego: "przecież ty jak jesteś zimą w górach/lesie i grzęźniesz w śniegu, to najpierw się cieszysz, a potem płaczesz, bluzgasz i boksujesz współtowarzyszy. o chodzeniu w śniegu pod górę, nawet nie wspominam." plotki. pomówienia. fatamorgana. sienieprzyznajesie.

PS dodajcie sobie do "obserwowanych" fanpage Adama Wajraka.*
mało, że mądrze, to jeszcze z takimi zdjęciami, że urywa głowę. ostatnio urwała mi ją łasiczka.


*dla niewtajemniczonych: Adam Wajrak - dziennikarz Gazety Wyborczej, mieszka w Puszczy Białowieskiej.

______________
przypominam się poznańskim blogerom i czytaczom.
ktokolwiek, cokolwiek - dajcie znać.

2 komentarze:

  1. ja już skończyłam w lesie, w górach i to na wsi w dodatku :)
    ale za taki widok z okna oddałabym wiele! Cudne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie magiczne - stoję i patrzę!!!

    OdpowiedzUsuń